wtorek, 7 maja 2013

w skrócie, chyba.

Urodzona dwadzieścia lat temu w Kopenhadze. Przez krótką chwilę studentka na ASP. Niespełniona artystka, beznadziejny przypadek romantyczki. Tworzy portrety turystów i sprzedaje je za marne grosze, niekiedy opiekuje się dziećmi, niekiedy wyprowadza psy na spacer. Córka prezesa banku, matki nie pamięta. Od trzech lat wymiotując zagłusza wyrzuty sumienia po pochłonięciu zbyt wielu kalorii. Dzięki pomocy ojca wynajmuje niewielkie mieszkanie nieopodal centrum. Jest tylko ona i pies. 

Lubi poniedziałki. Lubi usiąść z z książką w fotelu i zgubić się w literackim świecie. Lubi obserwować jak obłoczki pary wydobywają się z jej ust i nozdrzy na mrozie. Lubi prowadzić filozoficzne rozmowy na temat sensu życia ze swoim własnym ja. Lubi gdybać, ale nigdy nie jest w stanie zdobyć się na odwagę i wyjść poza przypuszczenia. Lubi obserwować ludzi i wymyślać im w swojej głowie historie i cele egzystencji. Lubi myśleć, że to ona jest właścicielem Shaggy`ego, a nie on jej. Lubi udawać, że kogoś obchodzi to co ona czuje, że ktoś ją rozumie. Lubi udawać, że kiedyś naprawdę będzie szczęśliwa, że kiedyś się zakocha. 
Nie lubi wstawać z łóżka, gdy nie jest to konieczne. Nie lubi, gdy musi iść spać na kanapę, bo pies zajął zbyt wiele miejsca na łóżku. Nie lubi czwartków, bo zawsze przychodzą niespodziewanie. Nie lubi telewizji, choć nieustannie coś ogląda. Nie lubi sprzątać, ale nie potrafi żyć w bałaganie.Nie lubi feministek, bo sama nie jest w stanie poradzić bez pomocy złotej, męskiej rączki. Nie lubi gdy traktują ją jak dziecko. Nie lubi gdy cały świat zdaje się ją lekceważyć. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz