Villemo Børne
LAT 23 | STUDENTKA FILOLOGI FRANCUSKIEJ | OD NIEDAWNA ZAGORZAŁA LESBIJKA
Można pokusić się o
stwierdzenie, że to oto dziewczę jest żywą definicją
normalności lub, jak kto woli, stereotypem dzisiejszej kobiety nie
zdemoralizowanej przez otoczenie. W tych czasach naprawdę trudno znaleźć
taką osobę. Taką, która jest pośrodku. Taką, która nie należy ani do
tych, pożal się Boże, buntowniczek z papierosem między wargami i piwem w
dłoni, ani niewinnych stworzeń, które są trzymane przez rodziców pod
kloszem. I w tej właśnie chwili wkracza Villemo. Ta, która jest
pośrodku. Ludzie jednak często wystawiają opinię, nawet nie próbując
poznać uprzednio owej osoby. Bo skoro jest blondynką musi być pusta. Bo
skoro jest blondynką uwielbia róż. Bo skoro jest blondynką interesuje
się tylko ubraniami i kosmetykami. Jest kolejną nijaką, bezbarwną i
nieciekawą, wręcz nudną blondynką, która potrzebuje być w centrum uwagi.
Szkoda tylko, że to wszystko jest stekiem kłamstw wyssanych z palca. Więc się przefarbowała. Na brąz.
Ot, dziecko szczęścia. Skacze, krzyczy, śmieje się, wygłupia, gada jak
najęta co jej ślina na język przyniesie i najchętniej tuliłaby się do
wszystkich, choć pewna nieśmiałość jej w tym przeszkadza. Nie myślcie
jednak, że jest potulna jak baranek, o nie. Wścieka się toto i klnie jak
szewc, gdy ktoś ją zdenerwuje lub coś pójdzie nie po jej myśli. Raz się śmieje, raz płacze,
później się wścieka, a następnie siedzi jakby z niej powietrze uszło.
Czasami jednak po prostu udaje. Ot tak, dla zabawy. Żeby zwrócić na
siebie uwagę, albo nudzi się i nie ma co robić, więc wszystko
wyolbrzymia. Wyolbrzymia miłość, później rozpacz, choć tak naprawdę
szybko o tym zapomina, bowiem po pięciu minutach jest zakochana w kim
innym.
Ogólnie to sympatyczne z niej stworzenie. Miłe,
uczynne, wiecznie uśmiechnięte. Tylko czasami aroganckie, o
niewyparzonej gębie i dziwnych pomysłach oraz denerwującej tendencji do
wpychania nosa w nie swoje sprawy. A miała być tą poważną. Tą ułożoną, cholernie nudną, wiecznie uprzejmą.
Miała być niewidzialna, miała niknąć w tłumie. Miała słuchać muzyki
klasycznej, bawić się w poetkę, udawać intelektualistkę. A powstało
takie oto coś. Dziwne jakieś takie. Skomplikowane dziewczę pełne dziwactw i głupich
pomysłów, które przecież musi wcielić w życie, bo inaczej nie byłaby
sobą. Leniwa bestia i wieczna bałaganiara. Z pamięcią też u
niej niezbyt dobrze, wiecznie trzeba jej o czymś przypominać. Czasami
się potknie, czasami coś przewróci, ale jest to raczej skutek jej
gwałtownych ruchów, niźli złej koordynacji ruchowej, bo ta ma się u niej
całkiem dobrze.
Karta stara, odgrzewana po raz kolejny.
Zdjęcie z tumblr, cytat nie wiadomo skąd.
Zdjęcie z tumblr, cytat nie wiadomo skąd.

[Kumpela lesba dla geja ♥]
OdpowiedzUsuńJoakim
[Pewnie, do takiego Joakima można się przytulać ile wlezie.
OdpowiedzUsuńNiech Joakim ma dobry humor (po połączeniu antydepresantów z piwem na pewno będzie), niech wyjdą gdzieś razem i w ogóle.
Bo nie mogą się nie znać.]
Joakim
[Imię Villemo - duży, duży plus. Lesbijka? Jeszcze większy plus. Na około sami homoseksualni panowie, a coś z paniami ucichło. Fajna Ci ona! :)]
OdpowiedzUsuńIris
[Chciałabym wątek, ale nie mam pomysłów... :D Chociaż... Może być tak, że spotkają się niezbyt trzeźwe, następnie Iris obudziłaby się w łóżku Villemo i myślała, że do czegoś między nimi doszło, bo wiesz w samej bieliźnie była i będzie nieco spanikowana...?]
OdpowiedzUsuńIris
[+ kocham SoLL <3]
Usuń[ jest taaaka cudowna *_*]
OdpowiedzUsuńRose
[ to co? wącisz może? masz jakiś pomysł na zbyciu? Bo ja może po dłuższej chwili bym na coś wpadła, ale zaraz wychodzę i wrócę jutro dopiero]
OdpowiedzUsuńRose
[Z tymi dobrymi znajomymi, to może być problem, bo Iris jest w Kopenhadze dopiero od kilku dni. :D I nie pogniewałabym się za rozpoczęcie.]
OdpowiedzUsuńIris
[I nie mam pojęcia o czym mówisz, a raczej nie miałam dopóki google mnie nie uratowały. Chyba wiem co dzisiaj w nocy oglądam oprócz Iluzji.. Bo ogółem to bardziej z Chirurgów pomysł zaczerpnięty.
OdpowiedzUsuńTeraz tak a) podkochuje się w siostrze Ainy, Solaine która jest taka szalona, ryzykuje non stop życiem, a później połamana w szpitalu leży i Aina musi jej krew oddawać, żeby przeżyła; b) znają się z czasów szkoły, bo przeprowadziła się Aina z rodzeństwem w czasie trwania roku szkolnego, nie miała znajomych, ogółem często znikała ze szkoły, żeby ratować siostrę; c) poznały się/dopiero poznają jak ona z Bastianem przyjadą po pijaną Sol, która nie bedzie chciała zejść z balkonu jakiegoś tam mieszkania no i Villemo też by tam była i ona by po nich zadzwoniła?]
Aina
[Freja chciałaby taką koleżankę! Poza tym witam serdecznie na blogu :)]
OdpowiedzUsuńFreja
- Freja, czy mogę ci przynieść coś do picia?
OdpowiedzUsuń- Nie, dzięki, Christine. I tak niedługo zmykam do domu.
- Nie, ty zostajesz - upierała się Christine - Przynieś jej wódkę z colą, a dla mnie jeszcze raz to samo - poleciła swojemu chłopakowi.
Freja jednak w pełni skupiona była na innej koleżance, Villemo, która z niezmierną skrupulatnością sączyła przez słomkę kolejnego drinka. Może piątego? Szóstego? Albo nawet ósmego? To bez znaczenia, bo i tak wyglądała na ledwo żywą, ktoś musiał ją zaraz odprowadzić do mieszkania, w przeciwnym razie dziewczyna skończy pod stołem, bełkocząc durnowate rymowanki. A Larsen czuła się za nią w pewien sposób odpowiedzialna, wszakże przyszły tu razem i znajomych spotkały dopiero później. Potrząsnęła głową z cichym westchnięciem.
- Daj spokój! Musimy już się zbierać - spojrzała na młoda kobietę z uśmiechem i leniwym krokiem podeszła do stołka, przy którym siedziała Børne, odbierając jej z rąk szklaneczkę z trunkiem.
- Wstawaj - posłała jej kuksańca w ramię, szczerząc zęby - Odstawię Cię do domu, Skarbie.
Niestety, zanim rzeczywiście przedostały się do wyjścia, minęła chyba godzina. Freja odetchnęła z ulgą, kiedy poczuła zapach świeżego powietrza, do tej pory czuła się tak, jakby przesiąkła całym tym dymem nikotynowym, potem i specyficznym zapachem klubu. Jak to się w ogóle działo, że z imprezy wychodziła zawsze najtrzeźwiejsza?
Złapała blondynkę za ramię. Piechotą powinny dotrzeć na miejsce w ciągu dziesięciu albo nawet piętnastu minut, w zależności od tego, ile czasu zajmie im droga. Już wcześniej umówiły się, że Larsen będzie nocowała u koleżanki, wbrew pozorom nie miała ochoty tłuc się na drugi koniec miasta o tak późnej porze.
- Vill, jesteś pijana? - zachichotała głupawo w trybie autopilota - Pamiętaj, bądź grzeczna i nie zaczepiaj ludzi!
Każdy, kto znał tę dziewczynę, wiedział, że nie pasowała ona do wizerunku zatwardziałej imprezowiczki, dlatego tym bardziej jej widok pod wpływem upojenia alkoholowego, cóż, bawił.
[Może być? :)]
Freja
[No okej, mi tam wszystko pasuje, będzie właściwie zabawnie ;D zacznieesz?]
OdpowiedzUsuńAina
[Specjalnie szukałam zdjęcia, które zaprzeczyłoby rzeczywistemu wiekowi Thomasa i pasowało do niego. Chyba wyszło.
OdpowiedzUsuńI od razu chwalę Twoje zdjęcie i imię dziewczyny, bardzo mi się podoba.
Co do wątku - chęci zawsze są, gorzej z pomysłami. Poratuj!
PS. Szkoda, że lesbijka!]
Thomas