piątek, 8 listopada 2013

Naj­gor­szym cier­pieniem jest duszy chłód


Życie jest trudne? Nie, to Ty dajesz dupy. Oczywiście, wymaga ono cholernej ilości pracy, zmiany nawyków i zgubienia własnego serca gdzieś po drodze do celu. Ale odpowiedz szczerze, czy nie warto wybić się z podupadłej rodziny, by w końcu stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie: "idzie ci świetnie, Sabine"?
Nie jest trudno myśleć o pieniądzach, nie jest trudno te pieniądze robić. Grać na giełdzie, obracając akcjami i inwestować w firmy produkujące tabletki odchudzające i całą masę innego syfu, który w magiczny sposób ma zmienić wieloryba w supermodelkę. Wcale nietrudno jest zmienić swoje życie w zapętloną, pędzącą dziko, egzystencję. O wiele trudniej jest żyć. Zaczerpnąć świadomie powietrza, przymknąć oczy i okazać dobroć. O ile trudniejsze jest roztaczanie wokół siebie aury ciepła, współczucia i optymizmu od zwykłego uśmiercenia własnej duszy. Nie jest trudno iść po trupach do celu. Trudno jest pomóc komuś, kto nie może podnieść z kolan.

Sabine Inge Larsen
30 lat
bizneswoman | (naj)starsza siostra | stara panna
Ona | Oni 

16 komentarzy:

  1. [Witam serdecznie szanowną siostrzyczkę! Osobiście jestem pod wrażeniem jak dobrze udało Ci się oddać jej charakter, dlatego bez zbędnych ceregieli proponuje wątek i niezmiernie się cieszę, że rodzinka jest już w komplecie :)]

    Freja

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witam ślicznie, chciałabym jakiś wątek zaproponować, ale jednak lepsza jestem w zaczynaniu, więc jeśli masz ochotę pomyśleć nad pomysłem na wątek, tudzież powiązanie, obiecuję zacząć :D]
    Mathilde Lannister

    OdpowiedzUsuń
  3. [ ciekawie napisana karta. No i cześć]
    Rosemarie

    OdpowiedzUsuń
  4. [Miło mi również, dziękuję za powitanie :D]

    Marine

    OdpowiedzUsuń
  5. [Ładna ta Sabine :) Witam serdecznie!]

    Mattias

    OdpowiedzUsuń
  6. [Obstawiam na razie drugą opcje, która brzmi ciekawie i... No właśnie, podoba mi się. Taka siostrzana kłótnia wyjdzie im tylko na zdrowie! A rodzinną kolacyjkę też można zorganizować w najbliższym czasie, czemu nie? Na wszystko przyjdzie pora, o :3]

    Freja

    OdpowiedzUsuń
  7. [Okropna siostro, gdzie nasz wątek? <3]

    Jonathan

    OdpowiedzUsuń
  8. [Jeśli chadza do teatru to mogłaby trafić na sztukę Joakima czy tam premierę jej, gdzie stawić by się musiał i inne sztywne rzeczy. Najwyżej uciekną na fajkę.
    I dziękuję za pochwałę, serio, wydawało mi się, że to taka zwykła i przeciętna karta mi wyszła.]

    Joakim M.

    OdpowiedzUsuń
  9. [Haha, dopiero teraz zauważyłam, jak to niepoważnie zabrzmiało, w porównaniu do reszty karty. :D Dziękuję za tak miłe powitanie!]

    Christian

    OdpowiedzUsuń
  10. [Jonathan, jako młody pracownik, jest takim chłopcem na posyłki. Czemu nie, Sabine mogłaby trafić do studio, gdzie Jon pracuje, ale na jego szefa. Sabine zobaczy, że brat nie dorobił się, nie ma ważnego stanowiska, nie jest nikim istotnym, no i być może początkowo mogłaby trzymać język za zębami i nie drwić z niego zbyt mocno, gdy ten tylko pomaga prawdziwemu architektowi. Dopiero na ów rodzinnym obiadku pojawi się tylko po to, aby Jonowi powytykać błędy. Jeśli wszystko gra, muszę poprosić, abyś zaczęła, bo idzie mi to dziś niesamowicie mozolnie :<]

    Jonathan

    OdpowiedzUsuń
  11. [Oczywiście, mi taki pomysł pasuje jak najbardziej :)]
    Niels

    OdpowiedzUsuń
  12. [Tacy starzy bohaterowie na blogach, zdecydowanie nie przystoi.
    Podoba mi się Twoja Sabine i chcę wątek, amen.]

    Ryan

    OdpowiedzUsuń
  13. [ Jak wymyślisz coś to ja chętnie zacznę :D]

    Lucas

    OdpowiedzUsuń
  14. [Da się, da się to tak zorganizować, jak najbardziej :>
    Tylko jeśli miałabym rozpoczynać to nie ma na co liczyć przed czwartkiem. Dużo roboty mi się nawinęło, a ja się nie znam niestety z systematyką, głupia ja -.-]

    Thomas

    OdpowiedzUsuń