Życie jest trudne? Nie, to Ty dajesz dupy. Oczywiście, wymaga ono cholernej ilości pracy, zmiany nawyków i zgubienia własnego serca gdzieś po drodze do celu. Ale odpowiedz szczerze, czy nie warto wybić się z podupadłej rodziny, by w końcu stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie: "idzie ci świetnie, Sabine"?
Nie jest trudno myśleć o pieniądzach, nie jest trudno te pieniądze robić. Grać na giełdzie, obracając akcjami i inwestować w firmy produkujące tabletki odchudzające i całą masę innego syfu, który w magiczny sposób ma zmienić wieloryba w supermodelkę. Wcale nietrudno jest zmienić swoje życie w zapętloną, pędzącą dziko, egzystencję. O wiele trudniej jest żyć. Zaczerpnąć świadomie powietrza, przymknąć oczy i okazać dobroć. O ile trudniejsze jest roztaczanie wokół siebie aury ciepła, współczucia i optymizmu od zwykłego uśmiercenia własnej duszy. Nie jest trudno iść po trupach do celu. Trudno jest pomóc komuś, kto nie może podnieść z kolan.
Sabine Inge Larsen
30 lat
bizneswoman | (naj)starsza siostra | stara panna
Ona | Oni

[Witam serdecznie! :)]
OdpowiedzUsuńNiels
[Witam serdecznie szanowną siostrzyczkę! Osobiście jestem pod wrażeniem jak dobrze udało Ci się oddać jej charakter, dlatego bez zbędnych ceregieli proponuje wątek i niezmiernie się cieszę, że rodzinka jest już w komplecie :)]
OdpowiedzUsuńFreja
[Witam ślicznie, chciałabym jakiś wątek zaproponować, ale jednak lepsza jestem w zaczynaniu, więc jeśli masz ochotę pomyśleć nad pomysłem na wątek, tudzież powiązanie, obiecuję zacząć :D]
OdpowiedzUsuńMathilde Lannister
[ ciekawie napisana karta. No i cześć]
OdpowiedzUsuńRosemarie
[Miło mi również, dziękuję za powitanie :D]
OdpowiedzUsuńMarine
[Ładna ta Sabine :) Witam serdecznie!]
OdpowiedzUsuńMattias
[Obstawiam na razie drugą opcje, która brzmi ciekawie i... No właśnie, podoba mi się. Taka siostrzana kłótnia wyjdzie im tylko na zdrowie! A rodzinną kolacyjkę też można zorganizować w najbliższym czasie, czemu nie? Na wszystko przyjdzie pora, o :3]
OdpowiedzUsuńFreja
[Okropna siostro, gdzie nasz wątek? <3]
OdpowiedzUsuńJonathan
[Jeśli chadza do teatru to mogłaby trafić na sztukę Joakima czy tam premierę jej, gdzie stawić by się musiał i inne sztywne rzeczy. Najwyżej uciekną na fajkę.
OdpowiedzUsuńI dziękuję za pochwałę, serio, wydawało mi się, że to taka zwykła i przeciętna karta mi wyszła.]
Joakim M.
[Haha, dopiero teraz zauważyłam, jak to niepoważnie zabrzmiało, w porównaniu do reszty karty. :D Dziękuję za tak miłe powitanie!]
OdpowiedzUsuńChristian
[Jonathan, jako młody pracownik, jest takim chłopcem na posyłki. Czemu nie, Sabine mogłaby trafić do studio, gdzie Jon pracuje, ale na jego szefa. Sabine zobaczy, że brat nie dorobił się, nie ma ważnego stanowiska, nie jest nikim istotnym, no i być może początkowo mogłaby trzymać język za zębami i nie drwić z niego zbyt mocno, gdy ten tylko pomaga prawdziwemu architektowi. Dopiero na ów rodzinnym obiadku pojawi się tylko po to, aby Jonowi powytykać błędy. Jeśli wszystko gra, muszę poprosić, abyś zaczęła, bo idzie mi to dziś niesamowicie mozolnie :<]
OdpowiedzUsuńJonathan
[Oczywiście, mi taki pomysł pasuje jak najbardziej :)]
OdpowiedzUsuńNiels
[Tacy starzy bohaterowie na blogach, zdecydowanie nie przystoi.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się Twoja Sabine i chcę wątek, amen.]
Ryan
*Thomas, a nie Ryan, olaboga
Usuń[ Jak wymyślisz coś to ja chętnie zacznę :D]
OdpowiedzUsuńLucas
[Da się, da się to tak zorganizować, jak najbardziej :>
OdpowiedzUsuńTylko jeśli miałabym rozpoczynać to nie ma na co liczyć przed czwartkiem. Dużo roboty mi się nawinęło, a ja się nie znam niestety z systematyką, głupia ja -.-]
Thomas